jak
jak gęsto
łzy padają
za księciem z bajki
przybyłym z powiewem chwili
wplątanym w warkocz myśli
jak długo
czekamy w południu słońca
na deszcz
pokrzepiający nadzieję
skąpaną w bezkresie
jak często
kapłan wróży
wciąż te same historie
edyp
faraon
jak mocno
potrafi wbić się cierń
w nie do końca zszyte serce
i uśmiech znajomy
przyjaciela