umilkły wyuzdane głosy
zmożone stukotem
podrapanych krzyków
NibyCisza dźwięczy w oczach
kołysze wystraszonymi strunami

wzrok mój tak głośny
jak tłuczony deszcz na parapecie
muska rozdygotane chwile
NibyMuzyka półtaktem wytańczy milczenie
popuka refleksjami w wytarte policzki

NibyMarzenia wygryzały słońce
a wiatr jak zwykle znużony

zaklejał dziury