ości w nostalgiach
zwilżonych żądań
dla
jakiego
czego
krzyczały zawrotne
przeszły-ości

w tym samym czasie
byłam dzieckiem
o naderwanym roku
nieba-wię
się kruszącym
deszczem

nie wiedziałam
dla
jakiego
czego
zostawiłam
toż tą
samą
ość