podróżnik czasoprzestrzeni rozpiętrzony w kosmosie
na kolorowych niciach

spajęczynował wszechświat
podróżnik czasoprzestrzeni

jego ostatnia imaginacja
ześlizgnęła się ciężko po nodze
zdrętwiałej od grawitacji

przez chwilę spał też
w ramionach gwiazd barczystych
pochłonął w bezdennej czerni
krojonej tasakiem duszy

i przepełniła go sytość
ogrom świadomości
napęczniałego uniwersum

a teraz stoi na popękanej skórze księżyca
ziarna piasku delikatnie
biczują jego łydki
pustka i suchość
dwie marne siostry
próbują się wcisnąć przez ucho

lecz on nie czuje
nie słucha
nie patrzy
ostatkiem sił wylądował umysłem
w innej pozaziemskiej przestrzeni


20.01.2011