prośba o cierpliwość - mamie.
o kimże mam śnić
jeśli nie o Tobie
księżycowych dróg przechodniu
?
marzą mi się często
klepsydry odwrócone
czyste
jakoby łzy
gdy serce Twoje
zakwita gniewem
nagimi oczyma
dosięgam wtedy
dziurawego nieba
i tak jak dziadek
zbierający wiśnie na drabinie
tak ja
do koszyka wkładam
dojrzałe w atramencie gwiazdy
czasem
zapominam Ci ich przynieść
-nie mam dokładnej mapy-
lecz
niech srebrno-złote
cienie za oknem
symbolizują powrót
do domu
do snów
bo
o kimże mam śnić
jeśli nie o Tobie
księżycowych dróg przechodniu
?
zatrzymaj się
a czas
z powiewem chwili
przywieje...